wtorek, 31 maja 2016

Koktajl z jarmużu winogron, kiwi i awokado

Zielono mi :). Odkąd używam nowego blendera, w którym wszystko zmienia się w aksamitną masę to mieszam wszystko co mi wpadnie w rękę. Oprócz tego, że dzisiejszy koktajl ma piękny zielony kolor to jest pyszny, zdrowy i energetyczny. Sekretem tego koloru są zielone owoce i warzywa, a w szczególności jarmuż.






Koktajl z jarmużu winogron, kiwi i awokado
(2 porcje)
  • 40 g jarmużu 
  • 450 g zielonych winogron bezpestkowych
  • 3 kiwi
  • skóra otarta z 1/2 cytryny
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • 1/2 banana
  • 1/2 awokado


















W sokowirówce wycisnąć sok z winogron i kiwi.
Listki jarmużu zalać sokiem z winogron i kiwi, sokiem z cytryny. Dodać skórkę z cytryny oraz banana pokrojonego w plasterki oraz awokado i zblendować do uzyskania gładkiej konsystencji

sobota, 28 maja 2016

Pudding chia z malinami

Chia...taaaakie fajne ziarenka i jak ładnie sobie pęcznieją oj :), a jaki pyszny deser z tego można zrobić. Chia to inaczej szałwia hiszpańska. Roślina, której ojczyzną jest Meksyk i Gwatemala. Była znana i uprawiana już w czasach prekolumbijskich. Aztekowie cenili ją za nasiona, które były pożywczą potrawą i z których przygotowywali napoje. Płacono nimi podatek kapłanom i azteckiej szlachcie. Chia jest jednoroczną rośliną, o szerokich liściach i niedużych, fioletowych lub białych kwiatach. Owoce chia zawierają dużą ilość owalnych nasion. Mimo małych rozmiarów nasiona chia są bardzo bogate w wartościowe składniki odżywcze. Zapraszam na deser :)




Pudding chia z malinami
(2 porcje)
  • 4 łyżki ziaren chia
  • 200 ml mleczka kokosowego
  • 100 ml wody
  • 2 (ok 30g) torebki cukru waniliowego
  • 4 łyżka syropu klonowego
  • mięta do dekoracji
  • 250 g malin




















Wlać do garnuszka mleko kokosowe i wodę. Wsypać ziarna chia, dodać jedną łyżkę syropu klonowego i 1,5 torebki cukru waniliowego i zagotować.
Zmniejszyć ogień i gotować ok 5-7 min, często mieszając.
Pudding zdjąć z ognia, ostudzić, można schłodzić w lodwówce min 30 min (można przechowywać dłużej).
W tym czasie przygotować mus malinowy. Połowę malin zblendować z pozostałym cukrem waniliowym i syropem klonowym.
Umieścić w salaterkach pudding z chia , delikatnie wylać na wierzch mus i udekorować całymi malinami. Udekorować miętą, można posypać cukrem pudrem. 

czwartek, 26 maja 2016

Zupa botwinkowa

Dzisiaj będą znowu buraczki, a więc trochę o cukrze dzisiaj będzie. Odkąd zgłębiłam nieco tajniki azjatyckiej sztuki kulinarnej to w mojej kuchni wytrawnej na dobre zagościł cukier. Dodaje go do zup, sosów, karmelizuje w cukrze cebulę, dodaje do curry. Nie ma co się przerażać, że to kaloryczne bo ilości jakich używam nie są duże, np na garnek zupy może to być jedna łyżeczka. Gdyby tak policzyć ile cukru dodajemy codziennie do herbaty czy wypijamy w słodzonych napojach.... uuuu...to wyszłoby z tego znacznie więcej niż jedna łyżeczka. Myślę, że nie każdy się nad tym zastanawia sięgając po butelkę zimnej coli. Uwaga! w jednej , jedynej 0,5 l butelce coli jest aż 5 łyżeczek cukru!  
            Azjaci pomimo tego, że tez sięgają po colę to w kuchni używają zazwyczaj cukru palmowego, który ma bardzo mały indeks glikemiczny i zawiera wiele minerałów; wśród których dominują cynk, potas i żelazo oraz sporą ilość witamin z grupy B. Cukier palmowy ma cudowny lekko karmelowy smak i ogólnie nie jest zbyt słodki. Polecam kupowanie cukru palmowego w kawałkach , mamy wtedy gwarancje, że nikt nam nie namieszał tam dodatków bo zdarza się dosyć często, że jest doprawiany innymi cukrami, aby wzmocnić jego słodkość. 
            Oprócz cukru palmowego ciekawym rozwiązaniem jest cukier brzozowy, którego ojczyzną są kraje skandynawskie, a największym producentem Finlandia.  Cukier brzozowy czyli ksylitol ma również niski indeks glikemiczny, wspomaga wchłanianie wapnia do organizmu i dlatego polecany jest osobom chorym na osteoporozę. Ma działanie antybakteryjne i co zabawne zapobiega próchnicy, przywracając właściwe PH w ustach. Kto by pomyślał, że coś słodkiego może chronić przed próchnicą ;-). Niestety nie należy z nim przesadzać (bezpieczna dawka to 3 łyżeczki dziennie) bo w większych ilościach może mieć niepożądane działanie przeczyszczające ;-) i niewskazane jest podawanie go dzieciom. 
          Mój ulubiony cukier trzcinowy, który używany jest już od starożytności łączy w sobie dwie zalety: jest smaczny i w miarę zdrowy. Sekretem jego wyjątkowego smaku jest melasa, która nadaje mu lekko miodowy smak. Może go spotkać w postać płynnej (surowy sok z trzciny) oraz skrystalizowanej. Jego właściwości kojące, bakteriobójcze, wykrztuśne i przeciwbólowe, a także to że ma mniej kalorii od naszego buraczanego cukru a smakuje znacznie lepiej powodują, że dość chętnie po niego sięgam i stosuje zarówno do dań słodkich jak i słonych. Stanowi on podstawę słodkiego pożywienia na wielu wyspach Oceanii i południowo wschodniej Azji, ale doskonale pasuje też do kuchni meksykańskiej.  
       I pomyśleć, że rafinowany biały cukier buraczany do niedawna był stałym gościem w każdej cukierniczce w Polsce, a nasze babcie nawet nie pomyślałby o alternatywnych rozwiązaniach. Zapraszam na zupę ;-) 




Zupa botwinkowa
  • 2 litry wody
  • 2 pęczki botwinki
  • 2 nóżki kurze (opcjonalnie, można zwiększyć porcję warzyw i zrobić bulion warzywny)
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 1 cebula
  • 2 listki laurowe
  • 6 ziaren ziela angielskiego
  • 1 mały kawałek selera
  • ok 4 ziemniaków
  • kilka gałązek kopru
  • śmietana 18% (ilość według upodobań , do smaku)
  • 4 łyżki soku z cytryny
  • 1 łyżka cukru trzcinowego
  • 3 łyżki oleju
  • 2 ząbki czosnku


Do zimnej wody dodaj mięso, marchew pokrojoną w plasterki, pietruszkę przekrojoną wzdłuż, cebulę na pół, kawałek selera oraz ziele angielskie i listek laurowy. Doprawiamy 2 łyżeczkami soli i gotujemy ok 30 min.
Ziemniaki kroimy w małą kostkę. Na patelni rozgrzewamy olej i dodajemy czosnek przeciśnięty przez praskę, smażymy 15 sek i dodajemy ziemniaki. Ziemniaki smażymy do zrumienienia.
Buraczki kroimy plasterki, a łodygi i liście oddzielnie siekamy.
Wyjmujemy z bulionu selera, pietruszkę i cebulę. Dodajemy do bulionu w tym samym czasie buraczki i podsmażone ziemniaki oraz doprawiamy cytryną i cukrem. Gotujemy całość ok 20 min, do miękkości ziemniaków i buraczków. 
Dodajemy posiekane łodyżki botwinki do zupy, doprawiamy ją śmietaną i  gotujemy na średnim ogniu ok 10 min, od zawrzenia zupy.
Następnie dodajemy posiekane listki botwinki i gotujemy jeszcze 7 min. Na końcu dodajemy posiekany koper.






sobota, 21 maja 2016

Koktajl piñacolada

Lato, lato, lato! Słońce! No.... jeszcze nie, ale marzenia o karaibskich wyspach chwilowo są zaspokojone cudownym ananasowym trunkiem. Prostszego i krótszego przepisu na blogu jeszcze nie było ;-). Można podawać go z lodem, można podawać po schłodzeniu. Aby nie rozcieńczać lodem schłodzić mleczko kokosowe i ananasa przed przygotowaniem. Do koktajlu można dodać troszkę rumu ;-) jeśli chcemy zmienić go w imprezową wersję alkoholową. Jest obłędny! Popijam go dzisiaj narkotyzując się cudownie pachnącym bzem.
Kocham wiosnę !



Koktajl piñacolada 
(2 porcje)
  • 450 g obranego świeżego ananasa
  • 200g mleczka kokosowego
  • 16 g (1 torebka) cukru waniliowego  

Zmiksować wszystkie składniki w blenderze i gotowe ! :)

sobota, 23 kwietnia 2016

Sałatka z pieczonymi burakami, kozim serem i orzechami

Generalnie jeśli tylko możemy to gotujemy i pieczemy buraka w skórce aby zachować jego wartości odżywcze, ale dzisiaj będzie trochę inaczej.  Będziemy piec buraczki w cebulowym sosie balsamicznym, na prawdę mają wtedy niepowtarzalny smak! Tym którzy lubią takie smaki z pewnością przypadnie do gustu tarta z buraczkami i kozim serem. Polecam !


Sałatka z pieczonymi burakami, kozim serem i orzechami
( 2 porcje)
  • 2 średniej wielkości buraki
  • 2 czerwone cebule
  • 120 ml octu balsamicznego
  • 20 g masła
  • 2 łyżki oleju
  • 2 łyżki czubate cukru trzcinowego
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 4 łyżki rozdrobnionych orzechów włoskich
  • kilka liści sałaty lodowej
  • ok 80 g sera koziego
  • 2 łyżeczki szczypiorku
  • pieprz
  • kilka gałązek rozmarynu
Umyć i obrać buraki a następnie pokroić je w ok 3-4 mm plastry.
Rozgrzać na patelni łyżkę oleju z masłem. Dodać cebulę pokrojoną w piórka i podsmażyć 4 min na średnim ogniu. Dodać cukier i smażyć dalej ok 1-2 min aż do skarmelizowania się cukru. Wlać ocet balsamiczny, doprawić solą i gotować jeszcze ok 5 min.
Ułożyć w brytfance jedną warstwę buraków, wylać sos balsamiczny wraz z cebulą i ułożyć kolejną warstwę. Oprószyć solą morską oraz świeżo zmielonym pieprzem i ułożyć na wierzchu gałązki rozmarynu. Piec pod przykryciem w temp. 200 C ok 1h.
Rozdrobnić orzechy i uprażyć je na suchej patelni.
Sałatę ułożyć na talerzu, wyłożyć ciepłe jeszcze buraki oraz cebulkę i polać sosem z brytfanki. Dodać kawałki sera koziego, uprażone orzechy włoskie i posypać szczypiorkiem.


piątek, 22 kwietnia 2016

Pieczona kapusta ze szpinakiem i pieczarkami

Wege danie z tego co akurat w lodówce. No cóż przyznajmy się szczerze, dość często tak właśnie powstają moje dania, ponieważ nie codziennie biegam do sklepu po kawior ;-). Czasami są na tyle banalne, że nie wrzucam ich na bloga, ale dzisiaj wyszło całkiem nieźle. A historia jego powstawania była taka. Zostało mi pół paczki pieczarek, pół paczki świeżego szpinaku i prawie kilogramowy kawał kapusty pekińskiej. I tak wyszła kapusta pieczona z pieczarkami i szpinakiem. Ale powiem Wam sekrecie, że próbowałam potem zrobić to samo ze zwykła kapustą i też smakuje dobrze, o ile nie lepiej niż z pekińską.



Pieczona kapusta ze szpinakiem i pieczarkami
(2-3 porcje)
  • 1 kapusta pekińska lub 1 główka zwykłej kapusty
  • 250 g pieczarek
  • 150 g szpinaku świeżego
  • 5 ząbków czosnku
  • 1 cebula
  • 3 łyżki oliwy truflowej
  • 3 łyżki słonecznika
  • 1 łyżka oleju kokosowego
  • 1 kubeczek jogurtu
  • 2 cm imbiru
  • sól morska
  • pieprz kolorowy
Pokroić cebule w kosteczkę i dusić na oleju kokosowym w patelni przez ok 5 min.
Dodać przeciśnięte przez praskę 2 ząbki czosnku i smażyć na małym ogniu ok 30 sek.
Dodać do cebuli szpinak i smażyć na średnim ogniu przez ok 4 min, aż zmięknie i wtedy dodać pokrojone w plasterki pieczarki. Doprawić całość solą i pieprzem i smażyć do momentu aż pieczarki zaczną puszczać wodę.
Dodać suszone pomidory pokrojone w paseczki i wymieszać.
Kapustę pekińską pokroić w 3 cm plastry.
Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Ułożyć na niej plastry kapusty. Skropić je oliwą truflową. Doprawić solą pieprzem i natrzeć 2 ząbkami czosnku przeciśniętymi przez praskę.
Na plastrach ułożyć farsz z patelni i posypać słonecznikiem.
Piec całość w 180 C przez ok 30 min. Jeśli używamy zwykłej kapusty to możemy przedłużyć czas pieczenia w zależności czy jest młoda czy stara  o ok 15 min.
Wymieszać z jogurtem 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę oraz posiekany bardzo drobno lub starty na tarce imbir, doprawić szczyptą soli.
Kapustę podawać na ciepło polaną sosem jogurtowym.







Pieczarkowy Tydzień 2016

czwartek, 21 kwietnia 2016

Kanapki z pstrągiem, jajkiem i kawiorem

Wiosna , wiosna.... ach... cudowny poranek. Pomimo tego, że czuć jeszcze zimowy chłodek to słońce tak pięknie świeci, że człowiek sam się budzi. Dzisiaj pyszne, zdrowe i wykwintne śniadanko. Będzie pstrąg łososiowy. Pstrąg to bardzo zdrowa rybka, ktora zawiera witaminy A,D i E oraz dużą ilość kwasów niezbędnych do prawidłowego rozwoju człowieka. Ponadto pstrąg zarówno w warunkach naturalnych jak i hodowlanych wymaga czystej i chłodnej, bogatej w tlen wody. I tak mi się właśnie kojarzy dzisiejszy poranek, jeszcze chłodny ale z czystym i pięknie słonecznym  niebem. Smacznego :)


Kanapki z pstrągiem, jajkiem i kawiorem
(2 porcje)
  • ok 80 g wędzonego pstrąga łososiowego w plastrach
  • 4 łyżki serka śmietankowego typu philadelfia
  • 2 czubate łyżki szczypiorku posiekanego
  • 2 jajka ugotowane na półmiękko
  • 4 łyżeczki kawioru z pstrąga
  • 2 łyżeczki musztardy dijon
  • 4 kromki chleba żytniego z ziarnami

Smarujemy kromki chleba serkiem i posypujemy posiekanym szczypiorkiem. Układamy na szczypiorek plastry łososia. Łososia smarujemy cienką warstwą musztardy.
W międzyczasie gotujemy jajka. Ważne żeby położyć je na kanapkę ciepłe i ugotowane na półmiękko. 
Na ciepłe jajka układamy kawior. Podajemy od razu z kawą zbożową. 



czwartek, 26 listopada 2015

Krewetki na maśle z czosnkiem i pietruszką

Nie wiem czy znajdę usprawiedliwienie na to, że tak długo nic nie publikowałam... Czasami tak jest, że skończą nam się pomysły do gotowania nowych dań, a te stare tak dobrze się sprawdzają, że nie ma miejsca w zołądku na robienia nowych (podtrzymuje,że wszystkie dania które są fotografowane zjadamy!). Czasami dzieje się też tak, że te nowe nie są na tyle idealne, aby zaśmiecać Wam nimi głowę. Wracam z nowym zapałem, mam nadzieje że w końcu nadejdą słoneczne dni, choćby mrożne, tak aby zdjęcia potraw wygladały jeszcze bardziej apetycznie. Dzisiaj jeden z moich ulubionych sposobów na krewetki. Porcja niby na dwie osoby, ale są tak dobre że potrafię bez problemu zjeść całość :). 



Krewetki na maśle z czosnkiem i pietruszką 
(1-2 porcje)


  • 450 g krewetek tygrysich
  • 60 g masła
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 łyżeczki cukru
  • 70 ml białego półwytrawnego wina 
  • kilka gałązek pietruszki
  • 1 płaska łyżka czosnku niedźwiedziego
  • 4 ząbki czosnku
  • kawałek papryczki chilli
  • 1/4 cytryny
  • sól

Krewetki rozmrażamy w cieplej wodzie przez ok 15 min, jeśli mamy świeże pomijamy ten etap. 
Obrywamy listki z gałązek pietruszki a następnie je siekamy oraz obieramy czosnek. 
Na patelni klarujemy połowe masła z oliwą i dodajemy przecisniety przez praskę czosnek oraz posiekane chilli. Smażymy ok. 30 sek. 
Wkładamy na patelnię krewetki, smażymy je przez 1 min i wlewamy wino wymieszane z cukrem. Zwiększamy ogień, aby alkohol odparował i smażymy ok 1,5 minuty a następnie obracamy krewetki na druga strone i doprawiamy solą. Smazymy je jeszcze ok 1 min i dodajemy reszte masła, pietruszkę i czosnek niedźwiedzi. 
Doprawiamy całość cytryną i smażymy jeszcze przez chwile, aż maslo sie calkowicie rozupusci. 
Podajemy natychmiast z ciepłymi grzankami czosnkowymi

czwartek, 10 września 2015

Szarlotka pychotka

Gdy brak mi weny to łażę sobie tak po straganach, albo półki sklepowe zwiedzam licząc na to, że coś mnie zainspiruje. Po powrocie z Azji było mi bardzo smutno, że w moim warzywniaku nie ma listków kafiru, tamaryndowca czy galangalu i jakoś nic nie było w stanie mnie pobudzić do kulinarnej aktywności po wspaniałych smakach Tajlandii...dopóki nie pojawiły się antonówki :). Będzie szarlotka! Taka zwykła szarlotka, pyszna, na kruchym cieście. Nasza polska szarlotka z antonówek a nie jakieś tam apelpaje ;-). Do dzieła !




Szarlotka
(forma 25 cm)
  • 500 g mąki pszennej
  • 250 g margaryny
  • 30 g masła
  • 180 g cukru białego
  • szczypta soli
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • ok 1,5 kg kawśnych jabłek 
  •  2 czubate łyżki cukru trzcinowego
Mąkę przesiać przez sito i wymieszać z białym cukrem i solą. 
Schłodzone masło i margarynę pokroić  szybko w kostkę i dodać dodać do mąki. Siekać nożem mąkę z masłem i margaryną tak, aby składniki się wymieszały. 
Dodać dwa jajka i zagnieść szybko ciasto. Uformować z ciasta kulę, zawinąć w folię spożywczą i wstawić na 30 min do lodówki. 
Obrać jabłka i oczyscic z gniaz nasiennych . Pokrojone na pół jabłka pokroić na plasterki. Wymieszać z 2 czubatymi łyżkami cukru (można dodać więcej, ja lubię gdy są kwaśne) oraz cynamonem. Przesamżyć jabłka na średnim ogniu ok 10-15 min , tak aby nie rozpadły się całkowicie i były lekko chrupiące. 
Wysmarować formę na ciasto margaryną. 
Ciasto podzielić na dwie części : 2/3 ciasta rozwałkować cienko (ok 0,5 cm)  i wyłożyć nim dno (można rozciągnąć palcami ciasto palcami bez wałkowania :) ) formy a resztę schować z powrotem do lodówki.  Wstawić formę z ciastem do piekarnika nagrzanego do 200 C i zapiekać ok 13 min. 
Wyjąć z piekarnika podpieczony spód, wypełnić go jabłkami i pokryć resztą ciasta. Można z niego zrobić paseczki i tradycyjną plecionkę, ale ja lubię skubać ciasto i układać małe nieregularne placuszki na wierzchu, tak aby pokryć warstwę jabłek.  
Zmniejszamy temp do 180 C i pieczemy szarlotkę przez ok 35 min. 







wtorek, 14 lipca 2015

Orientalne skrzydełka ala Gordon Ramsay

Kto lubi skrzydełka? Ja!!!! Dzisiaj wersja mojego ukochanego Gordona. To jedyna medialna prawdziwa gwiazda kulinarna, która na prawdę potrafi gotować. Zachwycałam się już nie raz jego przepisami i dzisiaj będzie kolejny. Nie bez powodu wybrałam akurat ten. Przypomina mi on o Azji. Ewidentnie da się wyczuć, że Gordon inspirował się kuchnią dalekiego wschodu komponując marynatę do tych skrzydełek. Są pyszne :). Przepis jest lekko zmodyfikowany, dodałam do niego sos sojowy i pieprz kolorowy. 




Orientalne skrzydełka ala Gordon Ramsay
(2 porcje)
  • 12 skrzydełek kurzych
  • 5 łyżek pasty z tamaryndowca
  • 2 łyżki oleju
  • 2 łyżki cukru palmowego
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 łyżeczki platków chilli
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • sól
  • pieprz kolorowy

Skrzydełka umyć i osuszyć ręcznikiem kuchennym. 
Wymieszać pastę z tamaryndowca z olejem, cukrem palmowym (jeśli jest w bryłkach najpierw go rozbić w moździeżu), przeciśnietym przez praskę czosnkiem, chilli, sosem rybnym, sosem sojowym oraz doprawiamy solą i pieprzem do smaku. 
Dodać skrzydełka do marynaty i wymieszać tak aby otoczyła dokładnie wszystkie kawałki.Odstawić na min 1 h, u mnie marynowały się dobę. 
Nagrzewamy piekarnik do 180 C i pieczemy skrzydełka w brytfance przez ok 40 min w trybie opiekania. Co 10 min obracamy skrzydełka na drugą stronę i polewamy marynatą ze spodu brytfanki. 



poniedziałek, 6 lipca 2015

Młoda kapusta z koperkiem

Dawno mnie nie było na blogu, za co z góry przepraszam.. Otóż już się tłumaczę. Tak jak wspominałam ostatnio wiele się u mnie działo. Najpierw ślub, tak mój ślub ;-) z Teofilem a potem miesiąc w Azji. Niebawem będę przemycać na blogu nowe azjatyckie smaki a tymczasem, jakby to powiedziały blogerki urodowe, ulubieńcy miesiąca ;-). Moim ulubieńcem miesiąca czerwca była kapusta z koperkiem, królowałam na moim stole ku uciesze mojej i mojego szanownego męża. A zatem do dzieła :)



Młoda kapusta z koperkiem

  • 1 główka młodej kapusty
  • 1 cebula
  • ok 300 g kiełbasy suchej krakowskiej
  • 50 g masła
  • 4 łyżki oleju
  • pęczek świeżego kopru
  • 1 łyżka vegety
  • 1 szklanka wody
  • 4 czubate łyżki koncentratu pomidorowego
  • 2 łyżki cukru trzcinowego
  • sól
  • pieprz

Kroimy kiełbasę i cebulę w kostkę. 
Rozgrzewamy w dużym garnku z grubym dnem masło i olej. Dodajemy kiełbasę i cebulę do garnka a następnie podsmażamy na średnim ogniu do zrumienienia, czyli ok 10 min. 
Dodajemy do garnka pokrojoną w paski kapustę i zalewamy ją szklanką wody wymieszaną z vegetą. Całość dusimy, aż kapusta będzie miękka. 
W połowie czasu duszenia dodajemy pokrojony koper i mieszamy. 
Mniej wiecej 10 min przed końcem duszenia dodajemy koncentrat pomidorowy, cukier i dokładnie mieszamy. Doprawiamy solą i pieprzem a następnie jeszcze chwilę dusimy, aby smaki się połączyły.




niedziela, 12 kwietnia 2015

Sałatka z pora i jajek

Jeszcze stoi na stole wielkanocny stroik z bukszpanu i trudno mi się z nim rozsatać pomimo dość intensywnego zapachu,który wydziela. Marzyła mi się dekoracja z bukszpanu, bazi i forsycji, ale jedyne co dostałam tuż przed świetami to bukszpan, który pięknie udekorowałam pisankami i żółtymi kurczaczkami. Dzisiaj wspomnienie świąt, czyli sałatka z jajek, pora złamana kiszonym ogórkiem.  Zapraszam!


Sałatka z pora i jajek
(6 porcji)

  • 1 por 
  • 5 jajek
  • 1 puszka kukurydzy
  • 1 puszka zielonego groszku
  • 2 duże ogórki kiszone
  • 3 czubate łyżki majonezu
  • pieprz

Jajka ugotować na twardo, wystudzić, obrać i pokroić w kostkę. 
Pora przerkroić wdłuż- odciąć grubsze zielone liści. Pociąć w cieniutkie paseczki. 
Odcedzić groszek i kukurydzę z zalewy.  
Ogórki pokroić w małą kostkę. 
Wymieszać wszystkie warzywa z majonezem, doprawić pieprzem. 
Dodać jajka i jeszcze raz delikatnie przemiszać.




niedziela, 5 kwietnia 2015

Jajka faszerowane łososiem

Jestem właśnie po wielkanocnym śniadaniu, żurek wyszedł jak zawsze cudowny. Na przekąskę polecam jajka faszerowane pieczarkami  lub dzisiejsze z łososiem.

Wesołych Świąt Wielkanocnych !



Jajka faszerowane łososiem
(6 jaj)

  • 6 jaj
  • 70 g wędzonego łososia
  • 2 czubate łyżki majonezu
  • 1 łyżka posiekanego szczypiorku
  • pieprz


Ugotować jaja na twardo 
Wyjąć żółtka z jaj i je pokroić w kostkę. Wymieszać żółtka z posiekanym łososiem i szczypiorkiem. 
Wypełnić jajka farszem i udekorować szczypiorkiem lub świeżymi ziołami.

sobota, 4 kwietnia 2015

Cytrynowe leniwe z masłem i cukrem

Dzisiaj danie idealne na przedświateczny obiad, bez mięsa i smacznie. Ostatnio staram się ograniczać spożycie glutenu, ale dzisiaj zaszaleje i zrobię kluchy. Absolutnie nie sugeruję się modą, poza tym jakby nie było ostatnio bezglutenowcy z wyboru są nieco krytykowani. Nikogo nie namawiam też do zmiany diety na bezglutenową, sama nie przestrzegam restrykcyjnie jej zasad, a jedynie ograniczam spożycie pszenicy. A wiec do dzieła, nie ma co działać wbrew naturze jeśli dzisiaj mam ochotę na kluski ;-). Oczywiście chorym na celakie nie polecam, ale wszyscy pozostali niech szaleją ze mną w kuchni. Smacznego :)




Cytrynowe leniowe z masłem i cukrem
(ok 4 porcji)
  • 500 g twarogu
  • 2 jajka 
  • 100 g mąki
  • 1/2 łyżeczki soli
  • ok 30 g cukru wanilinowego (2 torebki)
  • 1 1/2 cytryny
  • cukier brązowy
  • 2 łyżki masła
  • konfitura i świeża mięta do podania
Twaróg przetrzeć przez sito.  
Rozdzielić żółtka od białek. Z białek ubić sztywną pianę.  
Do sera dodać mąkę, żółtka i cukier wanilinowy a następnie wymieszać. Na końcu dodać pianę z białek. Delikatnie i szybko wyrobić ciasto, starając się nie podsypywać mąką. Im mniej mąki dodamy tym kluseczki będą delikatniejsze. Ciasto podzielić na pół. Uformować szybko wałeczek ok. 3 cm średnicy, lekko spłaszczyć i szybko pociąć w romby.  
Do lekko posolonej wrzącej wody, wrzucić kluski i gotować ok 2 min od wypłynięcia na powierzchnię.  
Wyjąć łyżką cedzakową na talerz, wymieszac z odrobiną masła, aby się nie posklejały. Czynności powtórzyć z drugą połową ciasta.
Połowę cytryny pokroić w cienkie plasterki, i wrzucić na rozgrzaną patelnię, podsamzyć chwilę. Dosypać 7 łyżeczek cukru brązowego i przesmażać aż się zrumienią. Na koniec wlać sok z drugiej cytryny, dodać jeszcze kolejne 7-8 łyżeczek cukru, zamieszać, zagotować i zestawić z ognia. 
Na patelni sklarować ok 2 łyżki masła i podsmażać połowę kluseczek. Pod konieć smażenia dodać  polowę sosu cytrynowego, wymieszać, smażyć jeszcze chwilę i podawać z konfiturą malinową i miętą. Można posypać jeszcze odrobiną brązowego cukru do smaku.Jeśli mamy dużą patelnie nie musimy podsamżać klusek partiami.
Kluski leniwe można podawać bez podsmażania bezpośrednio po ugotowaniu z sosem cytrynowym, lub klarowanym masełkiem, cukrem, cynamonem, śmietaną czy innym ulubionym dodatkiem. 

piątek, 27 marca 2015

Pad thai z kurczakiem i tofu

Ostatnio szukałam w Warszawie miejsc gdzie można byłoby spróbować najbardziej oryginalny pad -thai jaki można wogóle dostać poza jego ojczyzną. Niedługo wybieram się do Tajlandii, więc będę mogła na własnym żołądku przetestować wszystkie przysmaki tamtejszej kuchni. Teofil trochę obawia się ostrości w daniach tam serwowanych;-).  Hartuje go co jakiś czas tajskimi zupami, podczas spożywania których ciekną mu łzy po policzkach :) wiec nie powinniem miec żadnych pikantnych niespodzianek kulinarnych w Bangkoku. Swego czasu zgłębiałam tajniki kuchni tajskiej z książką kucharską. Dzisiaj podjełam się zadania odtworzenia smaku z restauracji, w której pad-thai smakował mi najbardziej. Pad-thai to jedna z najpopularniejszych potraw w Tajlandii, coś jak "nasze" kebaby i hot-dogi ;-), czyli steet food. Podobno jakość tajskiego street foodu jest lepsza niż niejednej ekskluzywnej tajskiej restauracji w Polsce. Połączyłam wiedzę z książek kulinarnych oraz podróżniczych ze swoją intuicją kulinarną i zrobiłam swojego pad thai'a w domku. Już nie mogę się doczekać, aby sprawdzić jak daleka jestem z nim od ideału, ale już dziś mogę Was zapewnić, że jak na moje wybredne podniebienie to smakował wyśmienicie. Jeśli pominiemy etap smażenia kurczaka to wyjdzie nam wspaniały pad-thai w wersji wegetariańskiej. Zapraszam :)




Pad thai z kurczakiem i tofu

  • 300 g kurczaka
  • 300 g tofu
  • 200 g makaronu ryżowego (wstążki)
  • 1 łyżeczka octu ryżowego
  • 1 papryczka chilli
  • 1 łyżka posiekanego imbiru
  • 1 szalotka
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 listki kafiru
  • 100 g kiełków fasoli mung
  • 4 łyżki pasty z tamaryndowca
  • 5 łyżkek sosu rybnego
  • ok. 50 g cukru palmowego (do smaku)
  • 2 jajka rozkłócone
  • sól
  • 4 dymki (zielona część) pokrojone w skośne słupki 
  • 3 łyżki oleju arachidowego
  • olej do smażenia tofu
  • ćwiartki limonki do podania
  • 1/2 szklanki orzechów ziemnych rozdrobnionych


Kurczaka kroimy w paski, solimy i odstawiamy. 
Siekamy na drobną kostke szalotkę, 
Chilli obieramy z nasionek i kroimy w paseczki. 
W szklance mieszamy pastę z tamaryndowca, sos rybny, sojowy, cukier palmowy i szczyptę soli. 
Przygotowujemy makaron ryżowy zgodnie z przepisem na opakowaniu. Wodę na makaron lekko solimy i doprawiamy octem ryżowym. Ugotowany makaron przelewamy zimną wodą, aby się nie posklejał i odstawiamy. 
Tofu kroimy w 2 cm kostkę i smażymy na rozgrzanym głębokim oleju ok 5 min aż się zezłoci, wyjmujemy łżyką cedzakową z oleju, solimy i odkładamy. 
Rozgrzewamy 3 łyżki oleju arachidowego w woku, a następnie wrzucamy posiekaną szalotkę, imbir oraz czosnek przeciśniety przez praskę. Smażymy ciągle mieszając ok 30 sek. Dodajemy do woka kurczaka i smazymy na dużym ogniu przez ok. 5 min, ciągle mieszając aż będzie gotowy. Dodajemy do kurczaka kiełki fasoli oraz chilli i smażymy ok. 1- 2 min .Następnie wlewamy sos z pasty tamarydowca i mieszamy , dodajemy makaron i znowu mieszamy. Wlewamy po brzegu ścianki wooka rozkłócone jajka , mieszkamy . Dodajemy słupki dymki i smażymy dopóki jajka sie zetną.  
Makaron podajemy od razu z cwiartką limonki, posypany posiekanymi orzechami ziemnymi.



piątek, 20 marca 2015

Pieczona fasola z batatami w sosie BBC

Dzisiaj podobno Międzynarodowy Dzień Bez Mięsa. Z tej okazji danie Jamiego Olivera. W całej kuchni pachnie Meksykiem. Przez godzinę danie bulgotało w piekarniku, a zapachy ... mmmm... niesamowite... wędzona papryka.. rozmaryn.. Można podawać z paskami ciabaty zapieczonymi z chedarem. Ja zrobiłam bez tych dodatków i też wyszło super, a na dodatek mniej kalorycznie. Jamie mówi, że to danie poprawia nastrój i świetnie smakuje jako bezmięsna kolacja na ciepło. Z kolei podane bez grzanek może być doskonałym dodatkiem do dań z grill i pieczonych mięs. Jamie w swojej książce "Gotuj sprytnie jak Jamie" daje dużo rad jak kupować mądrze, gotować z głową i nie wyrzucać produktów. Myślę, ze to obowiązkowa lektura każdej "gospodyni" ;-). Dzięki niej zaczełam mrozić niewykorzystany imbir. Co prawda zdarzyło mi się mrozić pastę z imbiru i czosnku, którą robiłam przy okazji dań indyjskich, ale całego korzenia imbiru jeszcze nie. Jamie zachęca nas do tego abyśmy zaprzyjaźnili się ze sprzedawcą warzyw, ryb czy mięsa i daje wskazówki jak je kupować. Jamie zachęca między innymi do produkcji własnego octu winnego, uczy jak przygotować idealne steki, do czego wykorzystywać cenny tłuszczyk z pieczenia i co zrobić z zalegającymi papryczkami chili (ja je zazwyczaj suszę). Książka pełna apetycznych przepisów podzielonych na rozdziały : warzywa, kurczak, wołowina, wieprzowina, jagnięcina, ryby i dodatkowe przepisy. W każdym z nich znajdziemy cenne informacje jak w gotować ciekawe i zdrowe posiłki bez nadszarpnięcia rodzinnego budżetu. 


Pieczona fasola z batatami w sosie BBC 
(6 porcji)
  • 2 czerwone cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 świeża czerwona papryczka chili
  • 2 duże marchewki
  • oliwa
  • 1 czubata łyżeczka wędzonej papryki
  • 3 duże bataty
  • 2 puszki (po 400 g)  pomidorów krojonych
  • 2 puszki (po 400 g) czerownej fasoli (razem z zalewą)
  • 100 ml sosu BBC
  • kilka gałązek rozmarynu
opcjonalnie:
  • 1/2 bochenka ciabatty 
  • 40 g cheddara
  • jogurt 0%, do podania
Nagrzewamy piekarnik do 180 C. 
Obieramy cebule i czosnek, następnie kroimy je w plasterki razem z chilli.  
Obieramy i kroimy w talarki marchew. 
Wkładamy warzywa do brytfanki lub garnka, który potem będziem można zapiekać w piekarniku.Dodajemy do warzyw 2 łyżki oliwy, wędzoną paprykę i dusimy ok 25 min na średnim , co jakiś czas mieszając. 
W miedzyczasie kroimy bataty w grube plastry, smarujemy oliwą i doprawiamy pieprzem i solą. Wykładamy bataty na blaszkę do pieczenia i wstawiamy do nagrzanego pierkarnika. 
Gdy duszące się warzywa zmiękną dodajemy, lekko zblendowane pomidory z puszki, sos BBC, fasolę wraz z zalewą i doprawiamy solą do smaku. Dokładnie mieszamy całość i wstawiamy do piekarnika. 
Danie pieczemy przez ok 1 h i 15min , aż bataty będą miękkie.  
Ok. 20 min przed końcem pieczenia możemy przygotować pieczywo. Rwiemy ciabatę na nieregularne kawałki, wkłądamy do brytfanki i skrapiamy niewielką ilością oliwy. Posypujemy je startym chedarem i pieczemy ok 15 min, aż staną się złociste i chrupiące. 
Wyjmujemy wszystkie składniki z piekarnika. Układamy na talerzu bataty i przykrywamy je pieczoną fasolą. Danie możemy przybrać kleksem jogurtu i podawać z domowej roboty grzankami do wycierania pysznego sosu. Do tego możemy podać prostą zieloną sałatkę i czerwone wino.

środa, 17 grudnia 2014

Schab ze śliwką

Wszyscy wiemy jakie wędliny można kupić w sklepach. Oprócz tego, że różnią się kształtem  bo kolerem czasem już nie za bardzo, to w smaku są prawie identyczne. Jeśli nie mamy czasu na codzień robić swoich wędlin to chociaż na święta zróbmy wyjątek. Poza tym jeśli zerkniecie na przepis to zobaczycie, że schabik praktycznie sam się robi. Uwielbiam nasz tradycyjny schab ze śliwką i to dzisiaj on będzie tematem mojego przepisu. 





Schab ze śliwką 
  • 1 kg schabu 
  • ok 150 g śliwek suszonych 

marynata:

  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oleju
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 łyżeczki miodu
  • 2 łyżeczki majeranku 
  • 1 gałązka świeżego rozmarynu
  • 3 łyżeczki soli
  • 2 czubate łyżeczki papryki słodkiej
  • 1 mała cebula
  • 1 liść laurowy
  • 4 ziarna jałowca

do smażenia:
  • 1 łyżka oliwy
  • 1 łyżka masła

Mięso nacinamy długim nożem wzdłuż w jednym lub dwóch miejscach, jeśli mamy szeroki kawałek schabu. Nacięcie powinno być na ok 3,5 cm , tak aby zmieściły się tam śliwki. Faszerujemy schab śliwkami, wpychając je ciasno w przygotowane uprzednio otwory
W możdzeżu lub blenderze rozbijamy jałowiec, liść laurowy i gorczycę.  
Ścieramy na drobnej tarce cebulę. 
Mieszamy olej z przeciśniętym przez praskę czosnkiem, sokiem z cytryny, świeżym rozmarynem, solą, papryką i miodem. Dodajemy do mieszanki startą cebulę oraz zioła z moździeża. Wszystko dokładnie mieszamy, obtaczamy mięso w marynacie i odstawiamy je do lodówki na całą noc.  
Na drugi dzień klarujemy na patelni łyżkę masła, dodajemy łyżkę oleju i obsmażamy krótko schab z każdej strony. 
Pieczemy mięso przez 1 h w 190 C w naczyniu żaroodpornym z przykrywką lub zakryte folią aluminiową.  
Możemy podawać od razu na ciepło jako danie główne, oraz na zimno jako wędlinę.

niedziela, 14 grudnia 2014

Korzenno-jabłkowa babka ze śliwkowymi powidłami

  Dawno mnie nie było i stęskniłam się za gotowaniem. Z góry przepraszam, ale ostatnimi czasy skupiłam się na mojej drugiej pasji, czyli tangu argentyńskim. Dużo warsztatów, milong a w między czasie załatwianie formalności związanych z pewnymi zmianami w moim życiu. Wziełam parę lekcji salsy, żeby wprowadzić trochę słońca podczas jesienno-zimowej szarugi i zmobilizowałam się żeby chodzić na siłownię. Udało mi się też wskoczyć na warsztaty fotograficzne organizowane w ramach festiwalu Sputnik, które przekonały mnie do używania statywu ;-).
   Dzisiejsza babka powstała tak na prawdę prawie z niczego. W związku z tym, że byłam nieco zabiegana przez ostatnie dni i jakoś specjalnie nie miałam czasu na przemyślane zakupy to wyszło ciasto z tego co aktualnie posiadałam w kuchni. Jabłka, domowe powidła śliwkowe, mąka, korzenne przyprawy. Teofil był zauroczony, powiedział że tak właśnie wyobraża sobie domowe ciasto. Polecam je szczególnie na zimowe wieczory. Dobry film, kocyk, herbatka karmelowa i pyszna domowa korzenno-jabłkowa babka ze śliwkowymi powidłami. Doskonale sprawdzi się też na świątecznym stole, a więc do dzieła :). 


Korzenno-jabłkowa babka ze śliwkowymi powidłami
(forma na babkę o średnicy ok 22 cm)

  • 250 g mąki pszennej
  • 4 goździki
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1/2 szklanki maślanki 
  • 2 małe jajka
  • szczypta soli
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 szklanki cukru trzcinowego
  •  2 jabłka
  • 1,5 łyżki cukru białego
  • ok. 150 g powideł śliwkowych

Obrane jabłka zetrzeć na tarce o grubym oczku, doprawić białym cukrem a nastepnie wrzucić na patelnię i smażyć na średnim ogniu przez ok 5 min, tak żeby się nie rozpadły. Zdjąć z ognia i wystudzić. 
Przesiać przez sito mąkę. Wymieszać ją proszkiem do pieczenia, szczyptą soli,cukrem trzcinowym, roztłuczonymi w moździerzu goździkami, startym cynamonem i gałką musztołową.  
W oddzielnej misce wymieszać mokre składniki : olej, maślankę i jajka. 
Wlać mokre składniki do suchych i wymieszać, a następnie dodać podsmażone jabłka i jeszcze raz wymieszać. 
Przelać połowę masy do formy na babkę i nałożyć 8-9 kropek powideł śliwkowych wielkości jednej łyżeczki. Przykryć kropki ciastem i nałożyć kolejną warstwę kropek (najlepiej jeśli nie będą się pokrywać z poprzednią wartstwą) i wylać resztę ciasta. 
Formę z ciastem wstawić do nagrzanego do 200 C piekarnika i piec 20 min, a następnie zmniejszyć temp. do 180 C i piec jeszcze przez 25 min. 





piątek, 21 listopada 2014

Spaghetti z grzybami leśnymi i wędzonką

Dzisiaj swojskie spaghetti z leśnymi grzybami, boczkiem, czosnkiem i śmietaną. Jedynym włoskim akcentem jest grand padano, który idealnie komponuje się też w spaghetii carbonara. Na tą chwilę to ostatnie danie z grzybami. Przymrozki przegoniły z lasu podgrzybki, być może warto się wybrać jeszcze na opieńki, ale nie każdy ma odwagę je zbierać. Pomimo tego, że na grzyby zaczełam chodzić stosunkowo niedawno to obejrzałam w swoim życiu tony opieniek ponieważ mój tata uwielbiał chodzić na grzyby i przynosił do domu całe wiadra opieniek. Potem były pierogi, mmmm.. pyszne pierogi z nadziewane farszem z grzybów i kapusty.  Obiecuje, że do świąt nie zrobię już żadnego dania z grzybami ;-)

Spaghetti z grzybami leśnymi i wędzonką
(3-4 porcje)

  • 250 g boczku wędzonego
  • 550 g grzybów leśnych
  • 150 g śmietany
  • 80 g sera grand padano
  • sól
  • pieprz
  • makaron spaghetii (4 porcje)
  • 1 ząbek czosnku
  • 2-3 łyżki oleju
          Boczek pokroić w 0,5 cm słupki. 
Rozgrzać 2 łyżki oleju i smazyć na nim boczek aż do zrumienienia. Pod koniec smażenia dodać czosnek przeciśnięty przez praskę. 
Następnie dodać grzyby pokrojone 0,5 cm paski, doprawić solą i pieprzem i dusić pod przykryciem ok 15 min. 
Do grzybów dodać śmietanę i wymieszać a następnie starty ser grand padano(pozostawić trochę sera do posypania dania). Gotować na małym ogniu eszcze przez 3 min aby smaki się połączyły a następnie wymieszać z makaronem ugotowanym al dente. 
Podawać na podgrzanych półmiskach, posypany serem grand padano.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...