Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukinia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukinia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 stycznia 2017

Makaron z kurczakiem, pieczarkami, suszonymi pomidorami i cukinią

Jadłam bardzo podobny makaron w knajpce włoskiej Va Piano. Oczywiście o przepis nie pytałam, wiec pewnie nie będzie identyczny, ale starałam się go odtworzyć bo bardzo mi posmakował. Następne podejście do tej pasty będzie z makaronem domowej roboty. 



Makaron z kurczakiem, pieczarkami, suszonymi pomidorami i cukinią
(2 porcje)
  • 200 g piersi z kurczaka 
  • 5 łyżek oliwy 
  • 5 pieczarek
  • ok 100 g młodej cukinii
  • ok 10 pomidorów suszonych
  • 2 ząbki czosnku
  • szczypta tajskiej chili
  • 1/2 szklanki wina
  • sól morska
  • kilka gałązek tymianku
  • 2 łyżki słonecznika
  • 2 porcje makaronu penne
do podania:
  • kilka listków bazylii do udekorowania
  • ok 2 łyżek startego sera cheddar 
  • kilka kropli oliwy z oliwek (opcjonalnie)


Mięso pokroić w 0,5-1 cm paski i wymieszać z solą morską oraz tymiankiem w misce i odstawić.  
Pomidory suszone pokroić w paski, pieczarki w cienkie plasterki, a cukinie w ok 0,5 cm kosteczkę. 
Wlać na patelnię oliwę z oliwek. Dodać chili i przeciśnięty przez praskę czosnek i smażyć ok 1 min. 
Dodać mięso na patelnie i smażyć ok 3 min na dużym ogniu. 
Dodać 1/4 szklanki wina do mięsa i smażyć dalej na dużym ogniu ok 2 min. 
Następnie dodać do patelni z mięsem pomidory suszone oraz pieczarki i smażyć dalej ok 5-7 min, w międzyczasie podlać resztą wina i dodać słonecznik.
Na koniec dodać cukinię i smażyć całość jeszcze przez ok 2 min.
Makaron serwować posypany serem cheddar i udekorowany świeżą bazylią. Można skropić oliwą z oliwek.




środa, 16 listopada 2016

Krem z żółtej cukinii z miętą i słonecznikiem


Dzisiaj nie będzie żadnych ciekawych historii, bo weny pisarskiej mi brak ;-). Cukinia w roli głównej. 


Krem z żółtej cukinii z miętą i słonecznikiem
(3-4 porcje)
  • ok 450 g cukinii żółtej
  • 1 duży ziemniak
  • 1 szalotka
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżka masła
  • 500 ml bulionu
  • 250 g śmietanki 30 %
  • 1 łyżeczka mięty posiekanej
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1 łyżka soku z limonki
  • sól
  • pieprz
  • 4 łyżki pestek słonecznika



Rozgrzać oliwę i masło w garnku z grubym dnem. 
Dodać pokrjoną w kostkę cebulę i czosnek, smazyć ok 3 min aż się zeszkli. 
Z cukini usunąć gniazda nasienne i pokroić w kostkę. Jeśli mamy młode cukinie to możemy nie usuwać nasionek bo są bardzo malutkie i miękkie, Ziemniaka obrać i również pokroić w kostkę. 
Dodać pokrojoną w kostkę cukinię i ziemniaka, smażyć przez ok  10 min (młodą cukinie krócej) co chwila mieszając, a następnie zalać szklanką wrzącego bulionu. 
Dusić warzywa z bulionem ok 5 min, a następnie wlać resztę gorącego bulionu i gotować jeszcze przez 10 min. 
Zdjąć z ognia ugotowane warzywa, dodać miętę i zbledować całość. 
Wymieszać mąkę ze śmietanką i dodać do zblendowanego kremu. 
Krem doprawić solą, pieprzem i sokiem z limonki. Całość gotować jeszcze przez 6 min. 
W tym czasie uprażyć na suchej patelni ziarna słonecznika. 
Podawać krem w miseczkach posypany uprażonymi ziarnami słonecznika i udekorowany listkami mięty.

poniedziałek, 4 lipca 2016

Kurczak Kung Pao

 Kurczak kung pao, czy jak kto woli gongbao to tradycyjne danie kuchni syczuańskiej. Ten kto śledzi moje przepisy doskonale wie, że dość często są one mixem kulturowym, a jeśli nawet robię coś tradycyjnego to często dodaję tam swoje trzy grosze. I tak też jest tym razem. W zasadzie nie było to dość trudne bo nie dokopałam się do żadnej oryginalnej receptury, można powiedzieć że każdy kucharz robi trochę na swój sposób kurczaka gongbao. Podstawą tego dania jest pieprz syczuański, który ma cytrusowy posmak. Jak sama nazwa wskazuje pochodzi z prowincji Szechuan w Chinach i jest ściśle związany z potrawami z tego regionu, gdzie jada się ostrzejsze dania niż w całej reszcie Chin. Pieprz syczuański wykazuje pewne podobieństwa do czarnego pieprzu, ale nie należy do jego rodziny. Do kulinariów używa się zewnętrznych łupinek suszonych jagód drzewa żołtodrzewu pieprzowego z odmiany wschodniej. W Japonii z drewna tej rośliny wyrabiane są fajki ale także moździerze, które nadają składnikom w nim ucieranym specyficznego smaku. Ja pieprzu syczuańskiego nie mam, ale można użyć do tego dania czarnego pieprzu , albo pieprzu caynne. Ostrość należy regulować według własnych upodobań. Nazwa gongbao pochodzi od tytułu honorowego używanego przez gubernatora Syczuanu Dinga Baozhen. To jemu przypisuje się też wymyślenie tego dania, choć legendy podają też inną wersję, że podpatrzył sposób przyrządzania w domu człowieka, który niegdyś uratował mu życie. Jedno jest pewne mój kurczak gongbao z pewnością nie jest oryginalną receptura :), choćby dlatego że dodałam do niego sos hoisin, który jest stosowany popularnie w kuchni kantońskiej.



Kurczak Kung Pao
(4 porcje) 
  • 300 g piersi kurczaka
  • 1 cukinia
  • 1 papryka czerwona
  • ok 5 papryczek chilli
  • 1/2 szklanki niesolonych orzeszków ziemnych
  • 4 cebulki dymki
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 cm imbiru
  • 2 łyżki oleju sezamowego
  • 1 łyżka mąki ryżowej
marynata:
  • 2 łyżeczki ciemnego sosu sojowego
  • 2 łyżeczki octu winnego
sos:
  • 2 łyżki jasnego sosu sojowego
  • 1 czubata łyżka sosu hoisin
  • 3 łyżki octu winnego
  • 2 łyżeczki maki ryżowej
  • 3 łyżeczki cukru
  • 1 płaska łyżeczka czarnego pieprzu
Wymieszać składniki sosu i odstawić. 
Kurczaka pokroić w kostkę i wymieszać z marynatą, odstawić na min 15 min. 
Imbir i czosnek obrać i posiekać a paprykę i cukinię pokroić w kostkę. Cebulę posiekać w drobną kostęczkę. 
Wlać do woka łyżkę oleju sezamowego i smażyć na rozgrzanym woku energicznie mieszakąc kurczaka przez ok 3 min. Kurczaka przełożyć do miski i wymieszać z mąką ryżową. 
Do woka wlać pozostały olej i smażyć papryczki czyli, aż zaczną ciemnieć, następnie przełożyć je do miski. 
Do woka dodać imbir i czosnek, paprykę i cukinię. Smażyć warzywa ok 3 min , mieszając.  
Wlać do woka przygotowany wcześniej sos i zagotować. Dodać natychmiast połowę dymki , orzeszki, papryczki chili i kurczaka. Całość wymieszać i smażyć jeszcze ok 2 min.  
Na koniec posypać pozostałą cebulką.




wtorek, 26 sierpnia 2014

Orientalna wątróbka z cukinią i ziemniakami

Od czasu gdy zaczełam odkrywać tajską kuchnię cały czas chodzą za mną orientalne smaki. Wynikiem tego jest dzisiejsze danie. Dość niecodzienne połączenie, ale eksperyment na prawdę się udał i było przepyszne. Uwielbiam takie połączenia smaków :).


Orientalna wątróbka z cukinią i ziemniakami
(4 porcje)

  • 200 g wątróbki
  • 1 młoda cukinia
  • 2 szalotki
  • 1 por
  • 3 goździki
  • kawałek kory cynamonu
  • 3 ziarna czarnego kardamonu
  • 1 ząbek czosnku
  • 4 ziemniaki
  • 1 łyżka masła
  • 4 łyżki oleju
  • 4 ziemniaki
  • garść świeżej bazylii


Sklarować masło, dodać oliwę, rozgrzać mocno i wrzucić karadamon, goździki i cynamon. Smażyć ok 5 min, aż przyprawy zaczną wydzielać silny zapach. 
 
Na osobnej patelni rozgrzać 2 łyżki oleju i wrzucić obrane ziemniaki pokrojone w ćwiartki, doprawić solą i smażyć ok 5 min, odstawić. 
Dodać do patelni z przyprawami posiekaną szalotkę z czosnkiem przeciśniętym przez praskę, smazyć 1 min. 
Następnie dodać do cebuli pora, smażyć 2-3 min na średnim ogniu.  
Dodać ziemniaki i smażyć na małym ogniu przez 10 min.  
Po tym czasie dodać cukinię wymieszać zwiększyć troszkę ogień i smazyć 3 min. 
Wlać pomidory z puszki i mleko kokosowe, wymieszać i doprawić 1 łyżką cukru. Gotować na średnim ogniu  ok 20 min, aż ziemniaki i cukinia będą prawie miękkie.  
Doprawić 1 łyżką soku z cytryny i jedną łyżką cukru pod koniec gotowania, a następnie dodać posoloną wątróbkę i dusić na średnim ogniu pod przykryciem ok 10 min.  
Na ok. 5 min przed końcem duszenia dodać 10 pomidorków koktailowych. Danie podawać udekorowane świeżą bazylią.


poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Tarta ala caprese

Wiosna rozgościla się w naszych stronach a z nią przyszła chętka na warzywne tarty, które można jeść na ciepło (tak smakują mi najbardziej), ale  mogą być też serwowane na zimno np. na majówkowym pikniku. Uwielbiam to zestawienie smaków, grillowana cukinia, słodkie pomidory, mozzarella w balsamicznej kąpieli, a wszystko pachnące bazylią i czosnkiem. Pycha!
 
Tarta ala caprese
(forma ok 30 cm)
  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • 3 jajka
  • 2 łyżki śmietany 18 %
  • 50 ml śmietany kremówki
  • 2 ząbki czosnku
  • 250 g sera mozzarella
  • sól morska
  • 450 g słodkich pomidorów średniej wielkości
  • 1 młoda cukinia
  • 3 łyżki octu blasmicznego
  • ok 2 łyżek kremu balsamicznego
  • garść świeżej bazylii
  • szczypta ziół prowansalskich
Rozgrzać piekarnik do 180 C. Pokrojoną w 0,5 cm plastry cukinię posypać ziołami prowansalskimi i ułożyć na żerdziach, wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok 30 min. W tym czasie wymieszać jajka ze śmietaną i przeciśniętym przez praskę czosnkiem, doprawić całość solą morską. Pomidory pokroić w 0,5 cm plastry i oprószyć cukrem pudrem i solą morską. Mozzarellę pokroić w plasterki i dokładnie obtoczyć w occie balsamicznym. 
Wjąć cukienię z piekarnika o doprawić delikatnie solą.  Formę z ciastem francuskim wstawić do nagrzanego do 180 C piekarnika i zapiekać  ok 10 min. Po tym czasie wyjąć z piekarnika ciasto i wlać do niego masę jajeczną a następnie ułożyć naprzemiennie plastry pomidorów, cukinii i mozarelli. Między plastry pomidora i mozarelli wkładać listki bazyli, polać całość  kremem balsamicznym. Tartę piec ok 35 min w piekarniku nagrzanym do 180 C. Tartę podawać udekorowaną świeżą bazylią i kremem balsamicznym. 

sobota, 30 listopada 2013

Leczo z cukinii z szynką dojrzewającą

Proponowałam już zimowe leczo z dużą ilością oleju i tłustą kiełbaską. Dzisiaj będzie lżejsza wersja na oliwie z chudą szynką dojrzewającą. Wegetarianie mogą zrezygnować z szynki i mogą się cieszyć smacznym.




Leczo z cukinii z szynką dojrzewającą
(4 porcje)
  • 800 g cukinii
  • 2 czerwone papryki
  • 450 g pomidorów malinowych
  • 100 g szynki dojrzewającej
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 4 łyżki oliwy
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 1/2 łyżeczki cząbru
  • sól
  • pieprz
  • chili

Cukinię umyć, pokroić w kostkę. Papryki przekroić, oczyścić z gniazd nasiennych, opłukać, pokroić w kostkę. Cebulę obrać i pokroić w krążki. Czosnek obrać i przecisnąć przez praskę. W garnku z grubym dnem rozgrzać oliwę i zeszklić cebulę, następnie dodać czosnek i smażyć jeszcze kilka sekund. Do cebuli dodać cukinię i paprykę oraz wszystkie przyprawy oprócz soli i pieprzu. Dusić warzywa na małym ogniu przez 15 min. W tym czasie sparzyć pomidory, obrać je ze skórki i posiekać w drobną kostkę. Dodać pomidory do warzyw, doprawić solą i pieprzem do smaku i dusić, aż potrawa lekko zgęstnieje. Na koniec posypać pokrojoną w paski szynką.



środa, 27 listopada 2013

Ratatouille czyli warzywny gulasz prowanslaski

Zawsze bierze mnie ochota na bakłażany, jak już jest lekko po sezonie. Na blogu można znaleźć już musakę z bakłażanem a dzisiaj ratatouille, czyli warzywny gulasz prowansalski. Podobno ratatouille może stanowić drażliwy temat rozmów przy obiadowym stole Francuzów, ponieważ każdy zna najlepszy sposób na przygotowanie tego dania :). Niektórzy preferują oddzielne smażenie poszczególnych składników tej potrawy, inni traktują je jako danie jednogarnkowe,a są też tacy co układają warzywa warstwami w naczyniu żaroodpornym i zapiekają. Przypuszczam, że ta ostatnia wersja mogłaby być najmniej kaloryczna, ale ja i tak wybieram smażenie na niewielkiej ilości oliwy, następnie duszenie przez chwilę w jednym garnku. 




Ratatouille
(3 porcje)

  • 1 bakłażan
  • 1 cukinia
  • 2 papryki
  • 6 pomidorów
  • 2 cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • 4-6 łyżek oliwy
  • kilka gałązek tymianku świeżego
  • 1 liść laurowy
  • 1/2 łyżeczki tymianku
  • 1/2 łyżeczki rozmarynu
  • 1 łyżka cukru trzcinowego
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • kilka kropel cytryny



Bakłażany umyć, osuszyć, pokroić w plastry o grubości ok 1.5 cm, oprószyć solą i odstawić na ok 30 min. Po tym czasie opłukać je i pokroić w kostkę ok 2-3 cm. Cukinię umyć i osuszyć a następnie pokroić w kostkę o podobnej wielkości. Paprykę po oczyszczeniu z gniazd nasiennych również pokroić w kostkę o tej samej wielkości. Na rozgrzaną patelnię z 1 łyżką oliwy wrzucić cukinię i smażyć ją na rumiano. Gdy się zrumieni przełożyć cukinię do drugiego garnka (najlepiej z grubym dnem) i na pozostałym tłuszczu (można dodać 1 łyżkę oliwy) podsmażyć paprykę a następnie dodać ją do cukinii. Na 2 łyżkach oliwy podsmażyć bakłażana, a następnie dodać go do pozostałych warzyw. W osobnym rondelku rozgrzać 1 łyżkę oliwy i zeszklić posiekaną cebulę. Gdy cebula trochę zmięknie dodać do niej przeciśnięty przez praskę czosnek, liść laurowy, tymianek suszony i rozmaryn. Po chwili dodać obrane ze skórek i gniazd nasiennych pomidory posiekane w małą kosteczkę. Całość doprawić 1 łyżką cukru, koncentratem pomidorowym i kilkoma kroplami cytryny, solą i pieprzem a następnie wymieszać i dusić przez 3 min. Dodać sos do warzyw, wymieszać doprawić jeszcze solą i pieprzem i dusić ok 10-15 min. 5 min przed końcem duszenia dodać świeży tymianek.

niedziela, 20 października 2013

Cukinia faszerowana mięsem,warzywami i ricottą

Dostałam od mamy piękną wyhodowaną w domowym ogródku cukinię i nafaszerowałam ją mięsem mielonym, grzybami, warzywami i ricottą. Trudno przebić najlepszy przepis na cukinię, ale mam nadzieję ze ten też przypadnie Wam do gustu. 

Cukinia faszerowana mięsem,warzywami i ricottą 
  • 1 duża cukinia
  • 40 g pieczarek
  • ½ cebuli
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 pomidor
  • 1/2 papryki czerwonej
  • 250 g mięsa mielonego
  • 250 g ser ricotta
  • kilka gałązek świeżego oregano
  • kilka listków świeżej bazylii
  • 2 łyżki octu winnego



Cukinię umyć i obciąć jej końcówki, wydrążyć część miąższu z nasionami ze środka nie uszkadzając  formy. Przyprawić obficie pieprzem i wstawić do nagrzanego do 180 C piekarnika i piec ok 40 min.Można przykryć folią aluminiową gdyby skórka aby zapobiec przypiekaniu skórki (na zdjęciach widać trochę przypieczone kawałki ale lepiej smakuje gdy się przykryje ją folią- wypróbowałam i zdecydowanie polecam). W tym czasie przygotować farsz. Na rozgrzany olej wrzucić posiekaną cebulkę i doprawić solą i pieprzem, a następnie świeżą posiekaną chili i smażyć ją do zeszklenia ok 3-4 min. Dodać do niej przeciśnięty przez praskę czosnek, smażyć jeszcze 1 minutę i dodać posiekane pieczarki (doprawić solą). Gdy z pieczarek odparuje woda i się lekko przyrumienią dodać mięso mielone, doprawić jeszcze raz solą i pieprzem oraz 1 łyżką octu winnego. Smażyć mięso z pieczarkami na średnim ogniu ok 15 min a następnie dodać posiekaną paprykę i smażyć jeszcze 3 min, a następnie zdjąć z ognia i wystudzić. Pomidora sparzyć wrzątkiem, zdjąć skórkę i usunąć  nasiona a miąższ pokroić w kostkę.  Do wystudzonego farszu dodać jeszcze jedną łyżkę octu winnego, pokrojone w kostkę pomidory, ser ricotta i wymieszać. Doprawić farsz solą i pieprzem oraz posiekanymi świeżym oregano i bazylią. Wypełnić cukinię farszem, zakryć końcówki folią aluminiową i piec w temp 180 C, aż do cukinia będzie miękka (ok 50 min). Pokroić w talarki i serwować na ciepło. 

niedziela, 25 sierpnia 2013

Penne z cukinią, papryką i pomidorami w sosie z sera pleśniowego

Uwielbiam dobrodziejstwa lata, tanie warzywa i owoce nie pozwalają przejść koło siebie obojętnie. Dzisiaj makaron z sosem na bazie tego co króluje na straganach, choć cukinie pochodzą z domowego ogródka :). Tęsknię za Włochami i domowymi makaronami...echh, ale nie weszłam jeszcze na taki poziom kulinarny, żeby zrobić penne bez specjalistycznej maszyny. A na deser będzie tiramisu :). Viva Italia !




Penne z cukinią, papryką i pomidorami w sosie z sera pleśniowego
(3-4 porcje)
  • 2 młode małe cukinie
  • 1/2 cebuli cukrowej
  • 1 papryka czerwona
  • kawałek świeżej papryki chili
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 gałązka rozmarynu
  • 4-5  listków  świeżej bazylii
  • 2 mięsiste pomidory
  • 80 g sera pleśniowego
  • 150 g śmietany 18 %
  • makaron penne 3-4 porcje


Cukinię umyć i pokroić w talarki. Rozgrzać niewielką ilość oleju na patelni i smażyć partiami do zrumienienia talarki cukinii. Układać usmażoną cukinię na talerzu wyłożonym ręczniku papierowym aby pozbawić ją nadmiaru tłuszczu, a następnie  doprawić solą i pieprzem.
Na patelni z 2 łyżkami oleju udusić do miękkości cebulę pokrojoną w kostkę. Gdy cebula będzie już miękka dodać czosnek przeciśnięty przez praskę oraz posiekaną paprykę chili. Smażyć całość przez 1-2 minuty i dodać pokrojoną  w dużą kostkę paprykę czerwoną, smażyć pod przykryciem ok 7-10 min i dodać śmietanę oraz ser pleśniowy pokrojony w kosteczkę. Wymieszać całość i gotować jeszcze ok 4 min. 
Następnie dodać usmażoną cukinię, zamieszać. Na wierzchu ułożyć pomidory pokrojone w kostkę i już nie mieszać. Pomidory powinny być mięsiste, jeśli mają za dużo wody możemy pozbawić je wodnistych nasion przez dodaniem do sosu. 
Gotujemy sos jeszcze chwilę ok 3 min, uważamy aby pomidory się nie rozgotowały na puree.  W międzyczasie gotujemy makaron aldente. Podajemy makaron na ciepło polany sosem. Możemy oprószyć danie parmezanem i udekorować świeżą bazylią. 



wtorek, 16 lipca 2013

Indyk w sosie wiśniowo-porzeczkowym z szałwią, karmelizowaną cebulką z cukinią i kapustą pekińska

Gdy byłam dzieckiem nie znosiłam dań, które teoretycznie są na słono a dodaje się do nich owoce. Pierwszy raz zetknęłam się takim połączenie w Niemczech gdy u znajomych zaserwowano mi camembert na ciepło z żurawiną i przyznam szczerze, nie byłam w stanie tego przełknąć a rodzice koleżanki którzy przygotowali ten przysmak, jak i moja koleżanka zajadali się wtedy tym rarytasem aż im się uszy trzęsły. Wiele się zmieniło od tamtej pory zajadam się nie tylko camembertem na ciepło z żurawiną ale i  mięsem z jabłkami, żurawiną, wiśniami, brzoskwinią i ananasem. Uwielbiam połączenia owoców z mięsem i uważam, że moje życie było bardzo ubogie w smaki zanim przekonałam się do tych potraw. Gorąco polecam indyka z sosem wiśniowo-porzeczkowym i szałwią, jest przepyszny.. a do tego karmelizowana w occie cebulka ze wspaniałą młodą cukinią, delikatna duszona na masełku kapusta pekińska i tradycyjne opiekane ziemniaczki. Taką ucztę mieliśmy w niedzielę :).



Indyk w sosie wiśniowo-porzeczkowym z szałwią, karmelizowaną cebulką z cukinią i kapustą pekińską 
(3 porcje)
  • ok 700 g udźca z indyka
  • 3 małe cebule
  • 3 łyżki białego cukru
  • 150 ml octu winnego
  • 1 młoda cukinia
  • 120 g wiśni
  • 120 g czarnej porzeczki
  • 3 łyżki konfitury wiśniowej
  • garść listków szałwii
  • 1 mała kapusta pekińska
  • ok 5 ziemniaków (na 3 porcje)
  • 30 g masła 
  • olej do smażenia 
  • sól
  • pieprz


Udziec opłukać, nasmarować solą i pieprzem a następnie obłożyć liśćmi szałwii i odstawić na ok 1 h.
 Cebule pokroić w ćwiartki i podsmażyć ok 10 min na małym ogniu, aby cebula była lekko miękka.
 Dodać do cebuli 3 łyżki cukru, przesmażać jeszcze przez 2 minuty do skarmelizowania się cukru i dodać ocet winny. Gotujemy cebulki do odparowania 3/4 octu a następnie wyjmujemy je na talerz pozostawiając ocet na patelni. Na oddzielnej  patelni podsmażamy przez ok 4 min na oleju cukinię pokrojoną wzdłuż w cienkie jak wstążki plastry (można do tego użyć obieraczki do warzyw).
Pod koniec smażenia cukinii doprawiamy ją solą i pieprzem oraz 2 łyżkami sosu octowego, mieszamy i dodajemy cebulkę karmelizowaną w occie. Całość dusimy pod przykryciem jeszcze ok 1-2 min , nie mieszając (aby warzywa się nie rozpadły).
Na oddzielnej patelni układamy na rozgrzanym oleju indyka  skórą od spodu i smażymy na małym ogniu przez ok 10 min, aż wytopi się z niej tłuszcz. Następnie zwiększamy ogień i obsmażamy z każdej strony do zrumienienia .
 Przekładamy indyka do brytfanki polewamy tłuszczem z patelni i pieczemy w 200 C przez 40 min pod przykryciem, następnie zdejmij folię lub pokrywkę od brytfanki i pieczemy jeszcze 30 min obracając  mięso po 15 min i polewając sokami.
Gdy indyk będzie się piekł robimy sos. Do patelni z pozostałym sosem octowym wkładamy 3 łyżki konfitury z wiśni i zagotowujemy, następnie wrzucamy 120 g wydrylowanych wiśni, gotujemy na małym ogniu przez 2-3 minuty i dodajemy porzeczki, doprawiamy szczyptą soli i gotujemy jeszcze przez 2-3 minuty tak żeby porzeczki się nie rozpadły. Na koniec dodajemy do sosu 1 łyżeczkę mąki ziemniaczanej mieszamy, potem ok 6 pokrojonych listków szałwii i gotujemy jeszcze 2-3 min na małym ogniu.

W tym czasie jak kaczka nam się piecze gotujemy w osolonej wodzie  ziemniaki pokrojone w na ćwiartki i pozostawiamy je do ostudzenia (uwaga! nie należy zbytnio rozgotować ziemniaków, mają pozostać lekko twarde ponieważ będziemy je jeszcze podsmażać na patelni).  Ostudzone ziemniaki wrzucamy na rozgrzany olej, doprawiamy solą i pieprzem i obsmażamy do zrumienienia się skórki. Do garnka wkładamy główkę kapusty pekińskiej porozdzielanej na listki.  Dodajemy do garnka z kapustą 30 g masła, wlewamy ok 100 ml wody, doprawiamy solą i pieprzem a następnie dusimy przez ok 5 min, aż do uzyskania miękkości. Indyka po upieczeniu porcjujemy i podajemy na ciepło z sosem wiśniowo-porzeczkowy, pieczonymi ziemniaczkami, ciepłą cebulką karmelizowaną  z cukinią i duszoną kapustą. 

Kwaśnie, no właśnie

wtorek, 9 lipca 2013

Makaron po grecku z cukinią, kurczakiem w szałwii, suszonymi pomidorami i fetą

Nie jest to żadne danie przywiezione z wakacji, ale jest inspirowane smakami, zapachami i wspomnieniami, które z Grecją mi się kojarzą, choć są na pograniczu Włoch. Do dania użyłam grecki olej sezamowy, którego generalnie nie używa się do smażenia ale nie mogłam się powstrzymać, bo uwielbiam jego łagodny orzechowy zapach i delikatny smak. Zazwyczaj używam go do sałatek i marynat, ale dzisiaj chciałam mieć cukinię z lekko orzechową nutą, zatem poszedł do smażenia :).Szałwia z mojego parapetowego ogródka, która bardziej charakterystyczna jest dla kuchni włoskiej niż greckiej nadała kurczakowi niespotykanego aromatu i w połączeniu z fetą i suszonymi pomidorami utworzyła mieszankę, która jest wprost idealna. Polecam :)


Makaron po grecku z cukinią, kurczakiem w szałwii, suszonymi pomidorami i fetą
(2 porcje)

·        1 młoda cukinia
·        160 g piersi z kurczaka
·        ok. 60 g suszonych pomidorów
·        40 g sera feta
·        makaron penne (2 porcje)
·        2 łyżki oleju z pomidorów
·        kawałek świeżej papryczki chili
·        120 g śmietany
·         2 łyżki gęstego jogurtu
·        grecki olej sezamowy (do marynaty i smażenia cukinii)

marynata do kurczaka:
·        4 listki szałwii
·        ½ ostrej posiekanej papryczki
·        2 łyżki octu winnego
·        1 łyżka oleju sezamowego
·        sól


Pierś z kurczaka myjemy, osuszamy i kroimy w paski a następnie wrzucamy do miski i mieszamy z czterema posiekanymi listkami szałwii, połową posiekanej papryczką chili, 2 łyżkami octu winnego, 1 łyżką oleju sezamowego i solą. 
Odstawiamy do lodówki na min 15 min (im dłużej tym lepiej). W tym czasie cukinię kroimy w 7-10 mm plastry, pomidory suszone w cienkie paseczki a ser feta w drobną kostkę. Wlewamy na patelnie olej sezamowy (ok 2 łyżek ) i smażmy cukinię bez soli z obu stron, aż do zrumienienia, wkładamy na patelnię partiami żeby nie zaczęła nam się dusić tylko smażyła, w razie potrzeby dolewamy oleju. Po usmażeniu cukinię wyjmujemy na ręcznik papierowy i pozbywamy się namiaru tłuszczu. Na patelnie w której smażyła się cukinia wlewamy 1-2 łyżki oleju z pomidorów suszonych i smażymy kawałki kurczaka, aż do zrumienienia z obu stron ok 10 min. 
Gdy kurczak jest już rumiany dodajemy suszone pomidory, przesmażamy jeszcze 1-2 min i wlewamy 120 g śmietany i 2 czubate łyżki gęstego jogurtu naturalnego. Mieszamy i zagotowujemy przez 2-3 min, a następnie dodajemy smażoną cukinię i częściowo pokrywamy ją sosem (nie mieszamy aby się nie rozpadła) oraz posypujemy kostkami fety. 
Patelnie przykrywamy pokrywką i dusimy całość ok 7-10 min. W tym czasie gotujemy al dente makaron penne zgodnie z przepisem na opakowaniu. Gorący makaron odcedzamy, układamy na talerzu i przykrywamy gorącym sosem, możemy dodać jeszcze kilka  kostek  świeżej fety.


sobota, 23 lutego 2013

Placki dyniowo-ziemniaczane z boczkiem i parmezanem

No dobra, biorę się do roboty...Trzeba do końca rozpracować dynię, która jest w zamrażalniku, ale do tego dania polecam akurat świeżą. Uwielbiam placki ziemniaczane z łososiem , śmietaną i koperkiem, placki ziemniaczane z sosem po węgiersku czy też same z solą do pochrupania. Dzisiaj proponuje mieszankę ziemniaczano- dyniowo-kabaczkową, która sprawdza się z różnymi dodatkami wedle upodobań. Pyszne, pachnące, skwierczące na tłuszczu placuszki znikają ze stołu w mgnieniu oka. 





Placki dyniowo-ziemniaczane z boczkiem i parmezanem 

  • 4 duże garści startej dyni
  • 2 duże ziemniaki
  • 1 duża garść startej cukinii
  • 1 cebula
  • 4 jajka 
  • 3/4 szklanki mąki
  • 100 gr boczku
  • 10 listków świeżej bazylii
  • 2  łyżki szczypiorku posiekanego (1 łyżka do masy, 1 łyżka do ozdobienia gotowego dania)
  • 4 łyżki startego parmezanu
  • olej do smażenia
  • sól
  • pieprz
  • majonez lub kwaśna śmietana  do dekoracji


Dynię i cukinię obieramy ze skóry i pestek i ścieramy na tarce na grubym oczku. To samo robimy z obranym ziemniakiem i cebulą.  Solimy warzywa i odstawiamy na 15 min, aby puściły soki, a następnie osuszamy z wody wyciskając. Wbijamy do warzyw 4 jajka , wsypujemy mąkę i dokładnie mieszamy. Na patelni bez oleju smażymy pokrojony w kostkę boczek, a następnie dodajemy go do  masy z warzyw i mieszamy. Na koniec dodajemy posiekaną bazylię i 1 łyżkę szczypiorku oraz parmezan, mieszamy. Na rozgrzanej patelni z olejem formujemy placuszki o wielkości jednej czubatej łyżki masy warzywnej. Uwaga ! Zmniejszamy ogień, aby placki się nie spaliły z zewnątrz a powoli upiekły w środku. Smażymy do momentu, aż będą dobrze wysmażone w środku i rumiane na zewnątrz. Doskonale smakują z majonezem lub kwaśną śmietaną posypane posiekanym szczypiorkiem.

niedziela, 17 lutego 2013

Cukinia nadziewana pieczarkami i pomidorami

Dynie, bakłażany, cukinie, ogórki... tak różne, a w sumie należące do tej samej rodziny. Nazwa cukinia pochodzi o włoskiego słowa zucca (dynia), czyli mała dynia. Tak jak bakłażan początkowo uznawana była za owoc dekoracyjny.Co więcej rośliny z rodziny dyniowatych uważano za niejadalne i zyskały niechlubną nazwę "mela insane" ("niezdrowe jabłko") i stąd właśnie pochodzi włoska nazwa bakłażana- melanzana. Słowo cukinia też nie ma zbyt chlubnego rodowodu bo w lokalnym dialekcie zucca oznaczało nic innego jak idiotę lub osobę kłótliwą. Cukinia znana w Polsce też pod nazwą kabaczek, jest dość popularnie używaną jarzyną, ale bardzo rzadko a właściwie wcale nie można spotkać w warzywniakach jej kwiatów, które we Włoszech są  popularną potrawą serwowaną z riccotą, czy parmezanem. Jeśli jakiś polski rolnik nie uzna Was za szaleńca (ja sama uważałam, że to szaleństwo gdy pierwszy raz zobaczyłam je na straganie we Włoszech;-) ) możecie poprosić o oddanie męskich kwiatów cukinii i spróbować ich z nadzieniem. Z małych kwiatów żeńskich wyrastają owoce, natomiast dorodne rozłożyste kwiaty męskie obumierają, więc w zasadzie dlaczego ich nie spożytkować. Przed przyrządzeniem  należy wyrwać tylko pręciki. Sama jestem bardzo ciekawa jak smakują, a tym czasem zadowolę się owocami cukinii z pieczarkami i pomidorami. 






Cukinia nadziewana pieczarkami i pomidorami
(1-2 porcje)

  • 1 cukinia ( ok 25 cm długości, 400 gr )
  • 5 pieczarek
  • 1/2 cebuli
  • 1,5 pomidora
  • ok 70 g sera mozarella drobionego
  • sól i pieprz
  • 1 łyżka oleju


















Przekroić wzdłuż cukinię i wydrążyć pestki łyżeczką. Posypać pieprzem i piec w piekarniku w temp. 180 C do miękkości, ok 30 min. (uwaga : łódki muszą zachować kształt).




























Dusić ok 15 min na małym ogniu posiekaną cebulkę na oleju, następnie dodać pokrojone w drobną kostkę pieczarki i smażyć na złoty kolor ok 10 min. Dodać wydrążone z cukinii pestki , smażyć  do wyparowania wody, dodać pokrojonego w kostkę pomidora bez skórki. Smażyć całość przez ok. 5 min.

















Upieczone łódki cukinii posolić, wypełnić farszem i posypać mozarella, zapiekać  przez ok. 10 min. Podawać gorące, udekorowane listkami bazylii lub szałwii i cytrynowym kremem balsamicznym.



Małe wspomnienie ze straganu we włoskim miasteczku Lucca. Kwiaty cukinii, które tak mnie zauroczyły, że postanowiłam je sfotografować ;-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...